Żyję…

Tajlandia
(źródło: http://www.flickr.com/photos/ajgeddes)

Od dłuższego czasu zastanawiam się co zrobić z moim blogiem. Wiele miesięcy bezczynności sprawiły, że myślałem nawet o likwidacji „martwej” strony i zajęciu się innymi sprawami. Doszedłem jednak do wniosku, że szkoda tych wszystkich wpisów, komentarzy, dyskusji. Dodatkowo kilka dni temu otrzymałem maila z pytaniem jak długo potrwa cisza na blogu. Był to dodatkowy bodziec do powstania tego krótkiego tekstu. Nie wiem czy przerodzi się w to regularne pisanie, ale kto wie… Czytaj dalej „Żyję…”

Tagi: ,