Kasia

kasia1

Minął rok od ostatniego wpisu na tym blogu. Nie zmierzam go reaktywować. Niestety nie mam czasu i chęci na pisanie internetowego pamiętnika. Postanowiłem jakoś wykorzystać to opuszczone miejsce dla pomocy pewnej małej osóbce. Nie znam jej i zapewne nigdy nie poznam. Jej historia podziałała na mnie w sposób, jakiego bym się nie spodziewał jeszcze dwa lata temu. Informację o chorobie Kasi przyjąłbym z dawnym spokojem i obojętnością. Teraz jednak jestem tatą i po prostu widząc uśmiech małego dziecka, które potrzebuje pomocy nie mogłem przejść obojętnie. Chcę jakoś pomóc i mam nadzieję, że tym wpisem w jakimś stopniu wpłynę na poprawę warunków życia małej Kasi. Niech z historią tego dziecka zapozna się chociaż kilka osób, które gdzieś tam zapodziały w swoich zakładkach adres do mojego bloga, niech pomoże chociaż jedna z nich – będzie warto.

Kasia jest chora, bardzo chora. Dowiedziałem się o tym z ulotki, która dotarła do mojego miejsca pracy. Rodzice Kasi szukają wsparcia i pomocy. Jeśli jesteś w stanie, pomóż – każda suma przelana na konto wskazane przez rodziców Kasi zapewni jej dodatkowe chwile uśmiechów. Mam nadzieję, że walka toczona przez to dziecko będzie wygrana. Ludzie potrafią pokonywać wszelkie choroby, również te pozornie nieuleczalne. Z całego serca życzę tej małej uśmiechniętej buzi wygrania tej wojny. Poniżej zdjęcie ulotki, która została zamieszczona min. na blogu kasiakuzma.pl . Tam dowiesz się więcej o Kasi i jej walce ze straszną chorobą.

kasia

Będę bardzo wdzięczny za rozpowszechnienie tego wpisu, ulotki, adresu bloga prowadzonego przez rodziców Kasi. Być może będzie to dla niej szansą na pokonanie choroby… Dziękuję w imieniu tego małego wielkiego Człowieka.  Poniżej podaję dane do wpłaty na rzecz Kasi:

Fundacja Dzieciom „Zdążyć z pomocą”
ul. Łomiańska 5,
01-685 Warszawa
Bank BPH S.A.
15 1060 0076 0000 3310 0018 2615
Tytułem:
22386 – Kuźma Katarzyna – darowizna na pomoc i ochronę zdrowia”

10 komentarzy(e) dla “Kasia”

  1. nex says:

    Szlachetna idea, też rozbijają mnie emocjonalnie takie przypadki jak wspomnianej małej Kasi. Trzymam kciuki za jej powrót do zdrowia i za sukces tej akcji jako przyszły tata. Pozdrawiam, nex

  2. Maciek says:

    Trafiłem do Ciebie bo znalazłem tego bloga w źródłach ruchu na moim skok w bok blog. Tu poznałem Kasię. Przelałem tylke kasy ile miałem, wrzuciłem baner na Skok żeby wieść się niosła. Serce pęka.

    • Łukasz says:

      Miło, że wpadłeś i pomogłeś. Skokwbokblog to jeden z niewielu blogów, które czytam w miarę regularnie. Pozdrawiam i gratuluję obranego kierunku w życiu.

  3. Łukasz says:

    Ostatnimi czasami zastanawiałem się co słychać na blogu czy żyje i w ogole. Zapomniałem ogolnie nazwe bloga ale pamieć mnie nie zawiodła i pamietalem jeden z postow “Gdzie jest rentier”. Na jednym z blogów o podobnej tematyce zarzuciłem komentarz czy ktoś pamieta tą nazwe. Bardzo fajnie pisałeś, miło się czytało. Dobrze, że chociaż strone odnawiasz:) może zaczniesz pisać było by miło. Bo jednak fajna skorka bloga jak i jego jakosc:)
    Pozdrawiam i spokojnej służby życze:)

  4. Kazik says:

    Nie lubię takich wiadomości. Przypominają mi o okrucieństwie tego świata. Niewinna istota od urodzenia już jest pokrzywdzona.
    Mam nadzieję, że nasze wpłaty pomogły Małej.

  5. Natalia says:

    Dobrze, że zamknięty blog służy do takich rzeczy.

  6. BiuroKK says:

    Będą jeszcze posty?

  7. Marek says:

    Szkoda, że już nie piszesz. Fajnie się Twoje wpisy czytało, masz takie “lekkie pióro”. Cóż dalej liczę na to, że do tego wrócisz 🙂

  8. MaryJane says:

    Wracam tu co kilka miesięcy żeby zobaczyć czy może reaktywowałeś bloga 🙂 wciąż mam nadzieję, zwłaszcza że pracuję w podobnej branży i rownież wierzę w to, że można być niezależnym pracując na etacie. Jakkolwiek to brzmi 🙂 trzymam kciuki za powrót inspiracji i motywacji do dzielenia się swoim światem z innymi internautami. Pozdrawiam!

Skomentuj

*