Cal.pl – jak łatwo “kupić” klienta

Serwer

(źródło:http://www.flickr.com/photos/oldonliner)

Prowadząc przez kilka lat sklep internetowy nauczyłem się, że obsługa klienta jest jednym z najważniejszych czynników gwarantujących sukces. Są obszary działalności, gdzie bez odpowiedniego podejścia i niejednokrotnie włażenie w d…  nie będziemy w stanie utrzymać się na rynku. W tym króciutkim wpisie opiszę swoje wrażenia z obsługi jaką zaserwowała mi obsługa klienta firmy, w której wykupiłem nowy serwer wirtualny.

Jako, że pomysły co i rusz pojawiają się w mojej głowie i ciągle coś robię w kierunku rozwoju moich projektów kilka dni temu stanąłem przed dylematem wyboru kolejnego miejsca, gdzie będę mógł składować moje dane. Na szczęście odbyło się bez żmudnego przeglądania for internetowych i blogów poświęconych szeroko pojętemu tematowi hostingu. Wystarczył jeden telefon do bardziej doświadczonej osoby i już miałem wybranego dostawcę, który zajmie się przechowaniem moich danych. Odpowiedź na proste pytanie: “co polecasz?” była dla mnie wystarczająca do podjęcia decyzji.

Cal.pl

Padło na Cal.pl, o którym z racji tego, że na co dzień nie interesuję się tą tematyką, nie słyszałem w ogóle. Chciałem mały, niedrogi serwer. 79 zł za najtańszą opcję było dla mnie do zaakceptowania. Szczególnie, że nie jestem “zasobożernym” klientem. Moje wymagania są raczej niewielkie: wszystko ma po prostu działać.

Cal

Po wybraniu planu i podaniu danych do faktury od razu dostałem hasła dostępowe do mojego nowego serwera. 7 dni na przetestowanie to dla mnie aż nadto. Stwierdziłem, że nie będę się bawił w testy i zaufam osobie, która poleciła mi usługi Cal.pl. Od razu opłaciłem fakturę i rozpocząłem konfigurację. Na serwerze wylądowała pierwsza strona, która sobie po prostu działa.

W niniejszym wpisie nie będę się rozwodził na temat jakości samego serwera od strony technicznej. Chciałem się skupić na innym aspekcie, a mianowicie trzech zdarzeniach, które sprawiły, że z miejsca polubiłem firmę Cal.pl i uwierzyłem, że słusznie wybrałem właśnie ich usługi.

Mała rzecz a cieszy

Pierwszą rzeczą, która utwierdziła mnie w przekonaniu, że wszystko będzie w porządku, był dobrze spersonalizowany mail, który otrzymałem dzień po rejestracji i wykupieniu usługi. Było to najzwyklejsze w świecie podziękowanie za wybór usług Cal.pl. Mail był prosty, krótki, spersonalizowany na tyle, że czytając go nie miałem wrażenia, że został wysłany w danej chwili do kilkuset innych klientów (takie wpadki stały się ostatnio udziałem między innymi firm Renault i… Google).

Po kolejnych dwóch dniach do mojej skrzynki zawitała kolejna wiadomość, która w kilku zdaniach opisywała pewne aspekty techniczne serwera. Niby nic, ale również poczułem, że firma jest naprawdę w porządku. Nie każdy musi w końcu wiedzieć czym się różni Centrum Klienta i DirectAdmin. Kolejny plus dla małego usługodawcy hostingowego jakim jest bez wątpienia Cal.pl.

Obsługa klienta

(źródło:http://www.flickr.com/photos/phildowsing)

Tego samego dnia spotkała mnie kolejna niespodzianka, która wywindowała jeszcze wyżej moje zdanie na temat podejścia Cal.pl do swoich klientów. Otrzymałem telefon z w/w firmy, w którym podziękowano mi za skorzystanie z ich usług. Taka mała rzecz a cieszy. Warto podkreślić, że jestem klientem z dolnej półki – wykupiłem w końcu najtańszy plan hostingowy.

Dwa maile + telefon sprawiły, że nabrałem przekonania, że liczę się jako klient. Daje mi to nadzieję, że w przypadku awarii czy jakichkolwiek problemów będę mógł liczyć na pomoc i poważne traktowanie. Cieszę się, że obok Hostparku i Proste.pl mogę z zadowoleniem korzystać z usług kolejnej niedrogiej firmy hostingowej. Na dzień dzisiejszy Cal.pl spełnia moje oczekiwania z nawiązką. Oprócz działającego serwera w niedrogiej cenie otrzymałem obsługę na poziomie przewyższającym często oferty konkurentów ceniących się zdecydowanie drożej.

 

24 komentarzy(e) dla “Cal.pl – jak łatwo “kupić” klienta”

  1. Tomasz says:

    No to masz ogromne szczęście. Ja 5 lat temu zraziłem się bardzo do cal.pl (moja strona podobno za bardzo obciążała serwer, konto zostało wyłączone, zostałem bez dostępu do bazy danych i ftp, a za backup danych kazano mi zapłacić duże pieniądze) i nikomu ich nie polecam. Więc wszystko zależy…

    • Łukasz says:

      Być może mam szczęście. Ciężko mi się ustosunkować do twojej wypowiedzi. Serwer wykupiłem z polecenia i na razie jestem naprawdę zadowolony.

  2. Przemek says:

    Póki co za krótko masz ten serwer żeby być naprawdę zadowolony, początki są zawsze ładne jak sam pisałeś czasami nawet włażenie w dupę, czego właśnie doświadczyłeś, nie powiem jest to miłe i ok, ale tak naprawdę dowiesz się o ich usługach czy są tego warci gdy trzeba będzie coś zrobić, naprawić czy też skontaktować się i rozwiązać jakiś problem. Ja więc poczekał bym z tym entuzjazmem.Osobiście hostingi wykupuję za granicą są tańsze o wiele lepsze więcej opcji, i możliwości.

  3. Gosia says:

    Łukasz jak napisał Przemek powinieneś poczekać z tym entuzjazmem do pierwszych schodów. Ja z dostawcami VPSów mam do czynienia na codzień i zdarzało się, że musiałam rezygnować z świetnie działającego serwera bo support technichny był do d… w czasie awarii. W jednym przypadku czekałam na naprawę dwa tygodnie.
    A ostatnio trafiły mi sie dwie beznadziejne frimy. Jedna z nich miała support tak super jak opisany przez Ciebie. Odpowiedzi na maile otrzymywałam spersonalizowane i bardzo szybko. Po przedsprzedażowych negocjacach kupiłam serwer, miał być postawiony w ciągu 24 godzin. Między czasie otrzymałam maile z podziękowaniami i specjalną ofertą. Po dobie serwer nie działał. Po 48 godzinach zaczął działać ale w innej lokalizacji IP addressu i bez ustawień jakie potrzebne są mojemu serwisowi. Przez cztery dni pisałam maile o prwaidłowe skonfigurowanie serwera. Wkońcu mi odpisano, że nie mogą “hoscić” mojego serwisu bo jest to niezgodne z ich TOSem. Tu mi ręce opadły bo pytałam czy mogą obsługiwać serwisy VPN i napisali mi, że nie ma problemu bo mają już takie serwisy na swoich serwerach. Sami mi ustawili odpowiedni plan. A na koniec sie dowiaduję, że to wszystko ściema i w dodatku nie mogę żądać zwrotu pieniedzy bo minął siedmiodniowy okres, w którym mogę ządać zwrotu kasy. Sprawa poszła przez Paypala może uda sie odzyskać pieniadze.

    Powiem szczerze wole nie otrzymywać spersonalizowanych maili i telefonów na podniesienie dobrego samopoczucia ale chcę profesjonalnego serwisu i kompetentnych ludzi po drugiej stronie.

  4. Łukasz says:

    Przemek i Gosia – oczywiście macie rację. Być może po jakimś czasie okaże się, że nie jest tak różowo jak na początku to wyglądało. We wpisie chciałem poruszyć głównie kwestię nastawienia do klienta. Uważam, że podejście zaprezentowane przez Cal.pl daje im na starcie pewną przewagę. Awarie były, są i będą. W każdej firmie znajdą się klienci zadowoleni i niezadowoleni. Tego nie da się uniknąć.

    Jestem w tej dobrej sytuacji, że to czym się zajmuję nie wymaga niczego poza najprostszym miejscem na serwerze. Nie potrzebuję indywidualnego traktowania jeśli chodzi o hosting. Być może dlatego z serwerów jakie posiadam tylko do jednego mam pewne zastrzeżenia. Taki już jestem “klient nie awanturujący się” – chociaż w krawacie raczej nie chodzę:).

    Na dzień dzisiejszy wpis pozostaje aktualny. Jestem dalej zadowolony. Jeśli coś się diametralnie zmieni zapewne wspomnę o tym na blogu. Jestem jednak dobrej myśli.

  5. Czytelnik says:

    A tam, grunt że jest reff 😀 na reszte poczekamy 🙂

  6. em says:

    będziesz tego żałował niestety 🙁

  7. Tomek says:

    Możesz coś więcej napisać na temat twojego sklepu? Chociaż jaka branża? Jakiego skryptu używasz?

    • Łukasz says:

      Sklep sprzedałem ponad rok temu. Jeśli chodzi o branżę to była to galanteria skórzana. Oprogramowanie, na którym działał już nie jest rozwijane. Jeśli planujesz otwarcie sklepu polecam abonamentowy model rozliczeń w firmie, która istnieje już co najmniej kilka lat na rynku. Internet się zmienia i wszystko musi być na bieżąco dostosowywane. Wersjom pudełkowym często brakuje późniejszego wsparcia i w efekcie można zostać na lodzie. To takie moje luźne przemyślenia…

  8. Paweł Mąka says:

    Szczerze mówiąc sam nie znałem także tej firmy, ale życzę Ci żeby była naprawdę dobra. Ja póki co chwalę w niebiosa netmark ceny są bezkonkurencyjnie niskie, na hostingi nie narzekam wszystko fajnie. A pomoc techniczna jeszcze nie wysiadła od moich pytań tzn że twardzi są 🙂 i przede wszystkim mili i profesjonalni.

  9. Paweł Mąka says:

    Warto się przyjrzeć naprawdę, hosting + domena pierwszy rok ok 45zł przedłużenie 85. Bardzo dużo osób reklamuje home ponieważ dają duże prowizje a tak naprawdę jest to najdroższy dostawca z tych które znam.

  10. Piotrek says:

    JA od roku jestem w cal.pl i jestem bardzo zadowolony. Nawet jak nie zapłacę faktury w terminie to dostaję telefon, czy będę kontynuował współpracę czy nie i zazwyczaj dostaję jeszcze 3-4 dni dodatkowo na opłatę za serwer.

  11. Denis says:

    Wszystko wygląda naprawdę ciekawie i mam nadzieję, że w przypadku problemów (które kiedyś mogą nastąpić) nadal będziesz zadowolony.

    Ja raczej hostuję w OVH, bo wolę więcej zapłacić, ale mieć jakość i pewność, że strona będzie cały czas widoczna w sieci.

    Pozdrawiam

  12. Andrew says:

    Witam,

    A możesz zdradzić w obszarze jakiej branży działa twój sklep? Jak radzisz sobie z magazynowaniem towaru i jego wysyłką? Myślę od dłuższego czasu nad swoim sklepem, ale nie wiem za bardzo jak ogarnąć to logistycznie..

  13. Maciej says:

    Ja mam serwer w Cal.pl od jakiś 4 lat. I jestem BARDZO zadowolony z ich usług. Mam u nich również dwie domeny i również jestem zadowolony. W momencie, gdy przeoczyłem maila z informacją o przedłużeniu domeny (eu jeśli dobrze pamiętam) pracownik firmy zadzwonił do mnie z pytaniem o kontynuację. O rabatach, które wynegocjowałem nie wspomnę 🙂 A również posiadam najtańszy abonament. Raz tylko zdarzył się problem z dostępem do bazy danych.
    Do tego szybkie odpowiedzi na miale. I ceny! 🙂
    Polecam jako długoletni klient 🙂

  14. Robert says:

    Na podstronie ‘narzędzia’ nie wyświetlasz adresu tej firmy hostingowej. Zapomniałeś ją zaktualizować czy może zraziłeś się do hostingu cal.pl?

    • Łukasz says:

      Z hostingu jestem w dalszym ciągu zadowolony. Po prostu nie zaktualizowałem “narzędzi”. W wolnej chwili dodam tam cal.pl.

  15. Tomek says:

    Praktycznie gdy decydujemy się na statyczną stronę, nie wymagającą bazy mysql to każdy hosting spełni nasze wymagania (prawda jest taka, że oferty hostingów muszą podnosić poziom, bo jest ich bardzo wiele na rynku, dlatego coraz mniej z nich zalicza pady i brak aktywności naszych stron)

    Ja poleciłbym na początek Netmark – tanio solidnie i na sam start dla początkujących to super rozwiązanie!

  16. Marek says:

    Na statyczną stronę to z powodzeniem można wykorzystać darmowy hosting, który dostajemy przy zakupie domeny w OVH.Dają teraz 10MB więc bez problemu wystarczy

  17. Olek says:

    Z tym, że dla serwera OVH jest limit 1gb miesięcznie. Istnieje natomiast opcja dokupienia transferu i koszt jest uzależniony od ilości gb które dokupujemy. Ponadto czasami serwis OVH ( ten darmowy) ma problem z funkcjonowaniem.

  18. Natalia says:

    Nie znałam tego, warto sprawdzić

  19. Marcin says:

    Tez bylem zadowolony z cal dopoki nie zbanowali mi na kilka dni calego konta za to ze ktos atakowal moje strony. Dlatego sie przenioslem, szczegoly na blogu 😉

Skomentuj

*