Archiwum dla January, 2011

Jak rozliczać Google Adsense? – krótka instrukcja obsługi

(źródło:http://www.flickr.com/photos/pforret)

(źródło:http://www.flickr.com/photos/pforret)

Jednym ze sposobów na osiągnięcie dochodu pasywnego jest umieszczenie na własnych stronach reklam poprzez usługę Google Adsense. Reklamy dopasowują się tematycznie do treści naszego serwisu i teoretycznie powinny interesować osoby odwiedzające nasze witryny.

Jako, że siedziba Google znajduje się w Irlandii kwestie podatkowe mogą być dla niektórych osób nie do końca jasne. Sam na początku razem z żoną mieliśmy niemały problem odnośnie prawidłowego rozliczenia dochodów uzyskiwanych w ten sposób. Poniżej przedstawię krótką instrukcję obsługi “jak prawidłowo rozliczyć Google Adsense?” (dla osób prowadzących działalność gospodarczą).

Amazon Kindle

Amazon Kindle

Amazon Kindle

Dzisiejszy wpis to mini-recenzja czytnika e-booków jakim jest Amazon Kindle. Skupiam się na rzeczach najistotniejszych z mojego punktu widzenia. Nigdy nie pisałem żadnej recenzji, więc liczę na wyrozumiałość…:)

Zamawianie

Urządzonko jest obecnie szalenie rozchwytywane na całym Świecie i na dostawę trzeba czekać około dwóch tygodni od chwili złożenia zamówienia. Co najciekawsze tak długi termin pojawia się dopiero jak wskażmy na kraj dostawy Polskę. Jeśli mieszkasz w USA Kindle zostanie wysłany w ciągu kilku dni… Pomijając ten fakt cały proces zamówienia przebiega bardzo sprawnie i intuicyjnie (jak przystało na sklep internetowy pokroju Amazonu).

Podajemy dane do wysyłki, numer naszej karty kredytowej i oczekujemy. Sklep ściągnie należność z naszej karty dopiero w dniu wysyłki, także jeśli wzbudzi to Twoje podejrzenia to nie ma się o co martwić. Amazon wysyła przesyłkę UPSem i można ją na bieżąco śledzić. Oczywiście zostaniesz powiadomiony drogą mailową o wysyłce i od tego momentu wszystko leży w rękach kuriera.

Warto być na czasie czyli RSS moim przyjacielem

RssKilka miesięcy temu stwierdziłem, że tak naprawdę nie wiem co się dzieje w świecie technologii. Trochę mnie to zmartwiło, bo przewaga w e-biznesie w dużej mierze opiera się na byciu o krok naprzód z różnego rodzaju nowinkami. Należy wiedzieć co w trawie piszczy i odpowiednio reagować na wszelkie zmiany.

Świat pędzi na przód jeszcze szybciej niż kilka lat temu. Codziennie jesteśmy zasypywani różnymi ciekawymi informacjami, z których część może mieć dla nas istotne znaczenie. Motorem napędowym do zmian w systemie pozyskiwania newsów było pismo PC-Format. Bardzo je lubię, a w zasadzie jego pierwszą połowę, gdzie skrótowo opisywane są różne technologiczne nowinki.

Marzenia odłożę na później…

(źródło:http://www.flickr.com/photos/83129051@N00)

(źródło:http://www.flickr.com/photos/83129051@N00)

Jak wspomniałem w pierwszym wpisie – do rozpoczęcia pisania tego bloga skłonił mnie Marcin, który pokazał, że można żyć z goła inaczej niż większość ludzi. Pokazał mi okna na Świat, których wcześniej nie dostrzegałem. Od czasu zapoznania się z jego stroną i podobnymi tego typu witrynami ludzi z różnych stron Świata mam istny mętlik w głowie.

Sam już nie wiem czego chcę od życia. Z jednej strony chciałbym tak jak Marcin wyjechać gdzieś na drugi koniec Świata (dla niewtajemniczonych Marcin rzucił wszystko w Polsce i dziś wyjechał do Meksyku na wyspę Holbox – będzie tam mieszkał przez najbliższe kilka miesięcy), a z drugiej czy ja naprawdę tego w życiu potrzebuję? Tu mam przyjaciół, rodzinę, zawsze tutaj był mój Świat.

Sieć mini-stron czy jeden wielki portal?

Zapewne niejednokrotnie zastanawiałeś się czy warto mieć jedną stronę dużą, która generuje duże przychody czy wiele mniejszych, które pojedynczo zarabiają mniej, ale nadrabiają swoją ilością.

(źródło: http://www.flickr.com/photos/foolstopzanet)

(źródło: http://www.flickr.com/photos/foolstopzanet)

Na początku zastanów się w ogóle co to mają być za strony, na czym  chcesz zarabiać. Jeśli dopiero zaczynasz przygodę z e-biznesem nie myśl nawet o stworzeniu wielkiego portalu przynoszącego ogromne zyski. Skorzystaj z rad (słusznych) krążących po internecie i znajdź niszę dla siebie.

Dlaczego zawsze warto mieć dostęp do internetu?

Wyjeżdżając na urlop czy chociażby na weekend często marzymy o odpoczynku i braku kontaktu z komputerem. Chcemy zapomnieć o pracy i skupić się wyłącznie na regeneracji naszych sił. Uważam, że prowadząc e-biznes nie możemy sobie pozwolić na całkowite odłączenie się od wirtualnego Świata. Nie pracujemy na etacie, żeby zostawić wszystko innym pracownikom i nie przejmować się niczym.

(źródło: http://www.flickr.com/photos/patricklok/)

(źródło: http://www.flickr.com/photos/patricklok/)

Niestety, ale własny biznes wymaga trochę innego podejścia. Uważam, że nie należy sobie odbierać możliwości reakcji na różne nieprzewidziane okoliczności. Maile trzeba czytać w miarę regularnie nawet podczas urlopu. Możemy ograniczyć się jedynie do przeglądania nagłówków, ale powinniśmy mieć do nich dostęp? Dlaczego jest to takie ważne?

Jak znaleźć osobę do pisania tekstów na nasze strony?

(źródło: http://www.flickr.com/photos/jjpacres)

(źródło: http://www.flickr.com/photos/jjpacres)

Jak wspomniałem w jednym z wcześniejszych wpisów część prac związanych z naszymi projektami warto zlecić innym osobom. Nie na wszystkim musimy się znać bardzo dobrze, często inni pewną pracę wykonają dla nas lepiej i szybciej niż my sami.

Jak znaleźć dobrego pracownika, któremu będziemy w stanie powierzyć odpowiedzialne zadanie? Czy są jakieś strony, portale gdzie możemy znaleźć takie osoby?

W niniejszym wpisie postaram się odpowiedzieć na te pytania i napisać czego nauczyłem się współpracując z naprawdę różnymi ludźmi. Odniosę się do współpracy z osobami, które piszą na zamówienie teksty na strony internetowe.

Ile kosztowała moja ostatnia strona?

Czyli dlaczego e-biznes i pasywny dochód wymagają cierpliwości i inwestycji.

(żródło:http://www.flickr.com/photos/colognid)

(żródło:http://www.flickr.com/photos/colognid)

Pewnie wiele osób rozpoczynających swoje zmagania e-biznesem i zarabianiem w internecie liczy na zarobek bez nadmiernych wkładów finansowych. Wielokrotnie czytałem na różnych forach internetowych zapytania jak się dorobić w internecie nie inwestując prawie żadnych pieniędzy. Odpowiedź brzmi – nie da się.

I nie daj się omamić, że jest inaczej. Musisz zdać sobie sprawę, że e-biznes tak jak każdy inny wymaga nakładu pracy i inwestycji. Poniżej przedstawię kosztorys mojej najnowszej strony, która w założeniu ma przynosić dochód w postaci zysku z reklam. Nadmieniam, że kwoty, które podałem można ograniczyć, ale o tym w dalszej części wpisu.

3 powody dlaczego nie warto być na siłę oryginalnym

oryginalnyWszyscy wszędzie wmawiają Ci, że oryginalność to podstawa. Bądź oryginalny, bo inaczej się nie wybijesz. Czy ta oryginalność zawsze wychodzi nam na dobre? Czy czasem nie jest tak, że to Ci kopiujący często zyskują przewagę i zgarniają cały profit?

Każdy chce się w jakiś sposób wyróżnić, na siłę stara się pokazać swoje ja, swoją odmienność. W życiu niestety utarły się pewne schematy, których po prostu nie opłaca się zaburzać. Czy wchodząc do sklepu chciałbyś wchodzić do niego przez okno? Czy taki “oryginalny” sklep miałby rację bytu? Czy wchodząc do sklepu internetowego chciałbyś być zaczepiany przez sprzedawcę słowami “dzień dobry, w czym mogę pomóc”. Wykonując codzienne czynności jesteśmy nastawieni na te same doznania, te same przeszkody – wcale nie lubimy niespodzianek, tak jak niektórzy usiłują nam na siłę wmówić. W e-biznesie jest podobnie. Skoro schematy się sprawdzają czemu mielibyśmy je naruszać? Jaki mielibyśmy cel w oryginalności za wszelką cenę?

Największy błąd jaki możesz popełnić na etapie edukacji

Czyli jedyna rzecz, której żałuję.
(źródło: http://www.flickr.com/photos/23875695@N06/5250877577)

(źródło: http://www.flickr.com/photos/23875695@N06/5250877577)

Każdy z nas popełnia w życiu błędy. Ja osobiście uważam, że jeśli coś się w życiu zrobiło nie ma co narzekać – stało się i już. Jedno doświadczenie więcej, nawet negatywne w perspektywie czasu może zaowocować. Gorzej jeśli czegoś nie zrobiliśmy. Żałować możemy do końca życia i możemy się jedynie zastanawiać co by było gdyby…  Wszystko co w życiu osiągnąłem mogę uznać za sukces. Mam za co żyć, mam wspaniałą żonę, super rodziców i co bardzo istotne  mam marzenie o niezależności do którego od pewnego czasu uparcie dążę.

Jedna rzecz niesamowicie utrudnia mi osiągnięcie tego celu. Jest to tak trywialna rzecz jak brak dostatecznej znajomości angielskiego.